Śląsk zwycięski w Katowicach!

2 listopada 2013

Exact Systems Śląsk Wrocław odniósł pierwsze zwycięstwo na drugoligowych parkietach. Wojskowi w 5. kolejce pokonali Mickiewicza Romus Katowice 62:72. Na upragnioną victorię trzeba było trochę poczekać, jednak mecz w stolicy Górnego Śląska pokazał prawdziwą wartość drużyny. Zawodnicy wyciągnęli wnioski z poprzednich spotkań i co najważniejsze wdrożyli je w życie.

fot. Bogdan Elmanowski

Mecz rozpoczął się dość nerwowo. Obie strony nie mogły przeprowadzić skutecznej akcji. W boiskowym rozgardiaszu lepiej odnaleźli się gospodarze, którzy po trafieniach Mateusza Migały i Grzegorza Paszka prowadzili 8:3. Następnie Wojskowi zaczęli odrabiać straty, gra toczyła się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie mogła objąć znacznego prowadzenia. Kwarta ostatecznie zakończyła się wynikiem 18:20.

W drugiej ćwiartce gry wyszliśmy o wiele bardziej zdeterminowani. Zrobiliśmy to czego oczekiwał od nas trener. Zagraliśmy twardo w obronie i przeprowadzaliśmy dużo kontrataków. Spełniliśmy wszystkie założenia przedmeczowe i zdecydowanie zdominowaliśmy rywala – tak opisuję drugą kwartę spotkania Maksym Kulon.

Druga kwarta to popis gry podopiecznych Łukasza Grudniewskiego. Rozpoczęła się ona “run-em” 1:10. Tu zasługi należą się przede wszystkim Jakubowi Niziołowi, który zdobył osiem punktów z rzędu. Zespół dzielił się piłką. Zawodnicy szukali partnerów na otwartych pozycjach. W dodatku rywale nie mogli znaleźć recepty na bardzo szybką grę Śląska Wrocław. Kontrataki wykańczali Stanferd Sanny i Maksym Kulon. Po dwudziestu minutach tablica pokazywała wynik 29:43 dla gości.

Kolejna część meczu to tylko potwierdzenie dominacji „Trójkolorowych”. Objawiała się ona nie tylko w wyniku, ale również w poszczególnych elementach gry. Po raz pierwszy w sezonie wrocławianie opanowali grę na tablicach 26:45. W trzeciej kwarcie punkty głównie zdobywali: Jakub Nizioł, zakończywszy spotkanie z 28 „oczkami” na koncie oraz Maksym Kulon, który otarł się o triple-double (12 punktów, 10 zbiórek, 8 asyst).

W czwartek kwarcie przewaga urosła do dwudziestu czterech punktów. Niestety później w szeregi Śląska Wrocław wdarło się rozluźnienie i katowiczanie zanotowali “run” 15:3. Ostatnia kwarta nie zmieniła jednak końcowego obrazu spotkania. Wojskowi przebrnęli przez mecz pewnie, zostawiając w tyle drużynę Mickiewicza.

fot. Bogdan Elmanowski

Mimo, że jest to dopiero początek rozgrywek, ten mecz miał bardzo duże znaczenie. Po pierwsze pozwolił młodym zawodnikom odbudować się po serii przegranych. Po drugie walka o miejsce w playoff, szczególnie o lokaty 5-8, będzie bardzo zaciekła. Pod koniec rundy zasadniczej może zrobić się bardzo ciasno w środku stawki, zatem takie zwycięstwa będą decydować o ostatecznym wyglądzie tabeli.

Zespół ,,Trójkolorowych” musi wyszarpać tych zwycięstw jak najwięcej. Straszyć liderów i faworytów, dosłownie grać tak jak w meczu z GTK Gliwice. A z taką postawą i determinacją jak w spotkaniu z Mickiewiczem, zdecydowanie ich na to stać.

Następne spotkanie już w środę 6.11 o godzinie 16:30 z MKS Dąbrowa Górnicza. Mecz odbędzie się w hali „Kosynierka”. Wszystkich serdecznie zapraszamy!

KKS Mickiewicz Romus Katowice – Exact Systems Śląsk Wrocław 62:72 (18:20, 11:23, 12:15, 21:14)

Mickiewicz: Migała 20, Paszek 19, Wołk-Jankowski 6, Pietryga 6, Wawrzyniak 3, Moralewicz 2, Gruth 2, Gospodarek 0.

Exact Systems: Nizioł 28, S. Sanny 15, Kulon 12, Malinowski 6, Wnętrzak 5, Skorek 4, Kliniewski 2, Kowalski 0, Marcinkowski 0.

Bartosz Łukomski 



Copyright © 2011 WKS Śląsk | web: NetSet

stat4u